15 marca 2010

Oczyścić umysł.

Po prostu musze się wypisać. Wylać na coś swoje myśli, bo krążą po mojej głowie jak wygłodniałe sępy. Pamiętniki zwykle porzucam po kilku próbach uwiecznienia uczuć na papierze, nie zdziwię się również, jeżeli i ten blog za niedługo zniknie.

No tak, miły początek. Jednak wypadałoby się przedstawić. Mówcie na mnie Vanil, proste. Imię mam idiotyczne, niech pozostanie w tajemnicy. W tym roku skończę szesnaście lat. Jeśli chodzi o wygląd pozostawiam wam wolną rękę.

Tak jak już mówiłam, będę tutaj pisać. Tak, pisać. Przemyślenia i inne tego typu teksty. Mam nadzieję, że uda mi się oczyścić umysł.


Hym, piętnaście lat... Wydaje się, że jestem 'gówniarzem'. Jednak dużo przeszłam, naprawdę. Ale nie będę zajmować się przeszłością, wolę nie wracać do dawnych lat. Musze poważnie zastanowić się nad przyszłością, oraz nad tym, co powinnam zmienić w teraźniejszości.
Aby było lepiej.

Właściwie dzisiaj postawiłam krok w stronę przyszłości. Wybór następnej szkoły, oczywiście. W końcu - za pięć tygodni testy. Byłam tam, w tej szkole oczywiście. Myślicie pewnie, jaka to szkoła? Technikum, proszę państwa. Plastyczne technikum. Weszłam w połowie zajęć z rysunku, była kupa ludzi oraz model na środku.
Zresztą, podziwiam tego chłopaka. Siedział tam, w odpowiedniej pozie, nie ruszał się. W ogóle. Nie przejmował się, że zostaje uwieczniony na kartkach, że obserwują go inni. Nawet się nie zaśmiał.
Chciałabym mieć tak wszystko w dupie, jak on.

Tak więc rozmawiałam z nauczycielką. Przyniosłam moje zeszyty z rysunkami, pokazałam. Nie powiedziała, że jej się nie spodobały, ale widziałam to po jej oczach. W końcu, to była sama manga. Kazała mi założyć zeszyt z rysunkami, ale taki inny. Z rzeczami prawdziwymi.
Muszę wyjść z mojej głowy narysować świat otaczający mnie. Eh.
Natomiast spodobała jej się praca, z żeglarzem, który zrobiłam w prezencie dla wujka. Szczerze mówiąc, poczułam taką dziwną... satysfakcję. Tak, w końcu prawdziwej artystce spodobało się coś, co zrobiłam JA, taka zwykła dziewucha z ulicy.

Za tydzień ja będę szła na te zajęcia. Będę rysować modela, poznawać nowych ludzi. Jednocześnie chcę i boję się. Chociaż, bardziej to drugie.

Za błędy przepraszam. Istnieje takie coś jak dysortografia, wiecie? Właśnie to mam.
Do następnego 'czyszczenia umysłu'.

1 komentarz:

  1. Hej. Wiesz co, czuję się staro, ale to może w końcu dobrze. Jeszcze w czwartek napisałabyś o mnie Tomek, teraz to już jestem Pan. Właśnie dlatego napisałem wiersz, który skomentowałaś.
    Widzę, ze zaczynasz. I dobrze, Twój sposób pisania jest przyjemny, lekko się czyta. Opisujesz bardzo ciekawe wydarzenia. Oby tak dalej i życzę wytrwałości.
    Ja bloga prowadzę od roku. W lutym przeniosłem się na blogspota. Zresztą wszystko możesz zobaczyć (i przeczytać) w ramce bocznej mojego bloga.
    Życzę dobrego wyboru szkoły. Pamiętaj, choć nie jest to najważniejsze, zawsze staraj się robić tak, jak Ci serce podpowiada. I nie musisz jak ów model mieć wszystkich gdzieś. Po prostu rób jak uważasz.
    Dziękuję za komentarz i zainteresowanie. Również będę wpadał, bo zapowiada się nieźle.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń